NA NIEWIELKICH RYNKACH

Na niewielkich rynkach (lokalnych, regionalnych) koncentracja własności może ograniczać liczbę i różnorodność kanałów, lecz w szerszej perspektywie sprzyja proliferacji kanałów. Ta jednak nie powoduje propor­cjonalnego różnicowania ich oferty, jest raczej, przeciwnie – mnożące się kanały powielają jedne i te same treści. W ogólnym więc ujęciu: koncentra­cja własności mediów, jeżeli nie ogranicza, to co najmniej spowalnia proces różnicowania oferty mediów, tak pod względem odzwierciedlania różnic społecznych, jak udostępniania różnych punktów widzenia, a tak­że możliwości wyboru tematów. Tam gdzie konkurencja rynkowa prowadzi do powstania lokalnego mo­nopolu, jak np. w większości ,jednogazetowych” miast amerykańskich, sy­tuacja jest jasna: jeden dysponent decyduje, które punkty widzenia znajdą odzwierciedlenie na łamach gazety i jaki zakres wyboru tematów mają lokal­ni odbiorcy, a nie mając konkurencji, nie jest on specjalnie zainteresowany w zbytnim różnicowaniu oferty (bo i po co?).

Hej, mam na imię Roman, z zawodu jestem fotografem. Od dziecka interesuję się techniką, stąd też pomysł na prowadzenie tego bloga. Jeśli interesują Cię podobne rzeczy, zapraszam śmiało do czytania i udzielania się!
Wszelkie prawa zastrzeżone (C)